
Na pewno wszyscy wiecie, czym jest Fair Play Crew. Jeśli nie, to żałujcie, że nie uczestniczyliście w warsztatach , które odbyły się kilka dni temu w gdyńskiej siedzibie Dance Avenue. Zapraszamy na krótką relację i zachęcamy do wyrażania własnych opinii i emocji..
Otóż warsztaty te poprowadzili młodzi tancerze - członkowie formacji Fair Play Crew, która świetnie radzi sobie z szerzeniem miłości do tańca w Białymstoku. To także przyjaciele naszych instruktorow, z którymi mieli okazję spotkać się przy realizacji filmu Kochaj i Tańcz.
W sobotę około 14-tej wpadł do studia Karol Niecikowski, powalając swoim uśmiechem wszystkie panie w promieniu 20 metrów (dodam, że przedział wiekowy wielbicielek talentu Karola w tym wypadku to od 5 do… ok. 60 lat). Po krótkich ustaleniach w recepcji rozpoczęło się to niezapomniane szaleństwo.
Przez dwa dni trwania warsztatów przez salę przewinęło się kilkadziesiąt osób. Energia jaka towarzyszyła zajęciom była porównywalna z wybuchem jakiejś bomby (nie jestem specjalistką, ale to musiała być duża bomba). Intensywność zajęć powalała uczestników, jednak wszyscy wytrwale, po uzupełnieniu płynów w organizmie, wracali na parkiet.
Atmosfera panująca w studio była niesamowita!
O wrażenia z zajęć zapytaliśmy grupę kilkunastoletnich dziewczyn, które zgodnie odpowiedziały, że warsztaty są super, a poza tym nie mogą po prostu oderwać wzroku od prowadzących… Natomiast czterech chłopaków (licealiści) stwierdziło zgodnie, że chyba jeszcze nigdy w tak krótkim czasie nie nauczyli się tylu nowych rzeczy.
Wieczorem wszyscy wychodzili zmęczeni do granic wytrzymałości i tak samo zadowoleni.
No cóż – pozostaje nam mieć nadzieję, że członkowie Fair Play Crew za jakiś czas znów zaproszą nas do wspólnego zgłębiania tajemnic tańca.
zapraszamy do galerii zdjęć tutaj
;). napisał o 16:14 w dniu 2009-06-13
To były najlepsze warsztaty w jakich brałam udział ! No i Ci prowadzący... ;) Nie można było oderwać wzroku. Wspaniali ludzie z niesamowitym poczuciem humoru. Naprawde rewelacyjna atmosfera na zajęciach! Mam nadzieję, że jeszcze nie raz przyjadą i poprawadzą warsztaty. Ci którzy nie byli niech żałują... ;P
Ola napisał o 0:15 w dniu 2009-06-14
no ja żałuję strasznie :( ale niestety byłam w pracy :(
monika603 napisał o 11:23 w dniu 2009-06-15
A ja wyjechałam z Białegostoku do Gdańska, a tam tyle zaczęło się dziać!