Pomysł na piątkowy wieczór

25sierpień
2009
The Salsa Kings Kategoria: O The Salsa Kings zobacz inne wpisy autora

Pewnie każdy z nas niejednokrotnie zastanawiał się co ze sobą zrobić i gdzie się wybrać, żeby dobrze rozpocząć weekend. Akademia Tańca i Ruchu Dance Avenue już od jakiegoś czasu ma doskonałą propozycję na spędzenie piątkowego wieczoru w dobrym towarzystwie i przy dobrej muzyce.

 

Wychodząc naprzeciw potrzebom tych, których porywają rytmy latynoskie, liderzy i instruktorzy Dance Avenue zapraszają wszystkich chętnych na wieczory salsowe (tzw. practisy), które odbywają się w piątki w gdyńskiej siedzibie szkoły, przy ul. Śląskiej 53 (budynek Gdynia House).

Zapytaliśmy kilku stałych bywalców tych wieczorów o to skąd się tu wzięli, dlaczego właśnie tutaj  i co sądzą o tych imprezach…


W salsowych wieczorach uczestniczą ludzie w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach i z różnych miejsc. Łączy ich jedno: miłość do salsy.
Większość bywalców przyjeżdża do nas z przeróżnych dzielnic Gdyni, ale gościmy też wielu Gdańszczan a także mieszkańców Redy, Rumi czy Wejherowa.

Choć wielu z nich deklaruje aktualną przynależność do rzeszy kursantów Dance Avenue, to zdarzają się tacy, którzy z różnych przyczyn aktualnie nie uczęszczają na zajęcia, a piątki są dla nich okazją do spełnienia swojej tęsknoty za salsą.
Jest też grupa osób, które nigdy nie były związane z DA, a trafiły tu przypadkiem lub za namową znajomych i złapały salsowego bakcyla.
 
Na pytanie: dlaczego przychodzisz tutaj a nie np. do jakiejś dyskoteki większość opowiedziała mi o wyjątkowej atmosferze i klimacie, który generuje salsa. Przychodzą też ze względu na znajomych i muzykę.
Paweł(26) wyznał: „zakochałem się w salsie”.
Magdalena(31) stwierdziła, że odpowiada jej kulturalne towarzystwo i czuje się tu bezpiecznie.
Zenek(26): bywa w DA, „bo nie ma innej salsowej dyskoteki”.
Daniel(29) przychodzi, bo „jest super fajna atmosfera i fajna blondynka w recepcji pracuje”.
Gosia(36) wybrała to miejsce ponieważ „tu się nie pije i nie pali tylko tańczy; tu się spotyka inteligentnych ludzi a na dyskotekach raczej nie; tu przychodzą instruktorzy, od których można się dużo nauczyć.

Kiedy zapytałam: „jak się bawisz” – odpowiedzi były podobne i brzmiały mnie więcej tak: „super”, „bardzo dobrze”, „jak zwykle świetnie”, „wspaniale”.

A co najbardziej lubisz w tych spotkaniach?
Rafał(25): brak papierosów i alkoholu, dużo muzyki i tańca, świetni ludzie.
Sylwia(27): taniec w rytmach latynoskich i lekcje bachaty.
Diana(24): wszystko!
Daniel(29): taniec w parach…
Gosia(36): lubię spędzanie czasu wśród ludzi i to, że mogę oderwać się od codzienności. Lubię też to, że można lepiej poznać swoich nauczycieli i to, że ludzie są uśmiechnięci…


Kilka osób, zapytanych o to, co im dają practisy odpowiedziało:

Klaudia(27): obycie z partnerem na parkiecie.
Paweł(26): pomagają udoskonalić to, czego nauczyłem się na zajęciach.
Rafał(25): są odskocznią od spraw codziennych.
Maja(28): dużo dobrej zabawy!
Magdalena(31): practis to dodatkowy trening i jednocześnie świetna zabawa!
Daniel(29): relaks i odpoczynek po całym tygodniu pracy.
Gosia(36): możliwość spędzenia czasu z fajnymi ludźmi, a nie przed telewizorem. Uczę się przy tym tańczyć , poznaję nowy, nieznany wcześniej świat i jest to bardzo ciekawe…


Przyjemnie było popatrzeć w piątek na grupę ludzi rozbawionych, uśmiechniętych, połączonych wspólną pasją. Chociaż jedni z nich najwyraźniej tańczą salsę już od dawna a inni stawiają przysłowiowe pierwsze kroki, to nie ma tu lepszych czy gorszych. Każdy stara się jak potrafi i jednocześnie bawi się i uczy.
Wszyscy traktują się z ogromną życzliwością i zrozumieniem.
Nie czuć tu papierosowego dymu, nie ma alkoholu ani innych „rozweselaczy”, a radość i ciepło panujące na sali płynie bezpośrednio od uczestników, potęgowane gorącymi rytmami wszechobecnej tu salsy.

Kilka osób, zachęcając do przyjścia na practis tych, którzy jeszcze tu nie dotarli powiedziało:
Marta(26): tu jest fajna muzyka i towarzystwo – nie można się nudzić.
Zenek(26): miłe towarzystwo, można poznać przyjaciół, może nawet drugą połowę…, a przy okazjo nauczyć się tańczyć.
Diana(24): wystarczy przyjść i zobaczyć!
Maja(28): dużo świetnej zabawy przy dobrej muzyce i w miłym towarzystwie.
Rafał(25): ci, którzy jeszcze tu nie byli nie wiedzą, co tracą…
Daniel(29): jak już przyjdą – będą wiedzieli, co dotychczas stracili…
Gosia(36): trudno się odważyć przyjść, gdy człowiek słabo tańczy. Najbardziej pomogła mi zachęta ze strony mojego nauczyciela salsy – Michała Danowskiego. To właśnie On powiedział mi o practisach i zmusił mnie do tańca na pierwszej imprezie. Teraz ja z czystym sumieniem mogę powiedzieć wszystkim: naprawdę warto tu przyjść!

Myślę, że te wypowiedzi wystarczająco mocno wpłyną na wasze weekendowe plany.
Nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić wszystkich chętnych do odwiedzania nas w piątkowe wieczory.
Zaglądajcie na naszą stronę internetową i do recepcji Studia – tam możecie znaleźć bieżące informacje na temat practisów.
Nie zastanawiajcie się już dłużej!
Zapraszamy!

(RS)

 

brak komentarzy do tego wpisu

Dodaj komentarz

Imię / nick*
E-mail*
Strona WWW
Newsletter

Wpisz swój adres e-mail jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje.

Usuń mój adres z newslletera
banner rezerwuj online

Film dnia: