Tango argentyńskie Sebastiana

13wrzesień
2009
The Salsa Kings Kategoria: Instruktorzy D.A. zobacz inne wpisy autora

„Taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem.” (Havelock Ellis) - z takim postrzeganiem tańca identyfikuje się jeden z naszych instruktorów – Sebastian Karczewski, który opowiada o tańcu w jego życiu i o jego odwzajemnionej miłości...

Jak to się stało, że mały Sebastian, zamiast kopać piłkę na szkolnym boisku pilnie trenował kroczki na parkiecie?
Sebastian Karczewski:
Przygoda z tańcem zaczęła się kilkanaście lat temu, oczywiście za sprawą rodziców, którzy chcieli zaplanować mi wolny czas. Na samym początku były kursy dla dzieci i młodzieży w osiedlowym Domu Kultury, do którego uczęszczałem przez dwa lata. Zbliżały się wakacje i nauczyciel, z uwagi na brak partnerów na obozie tanecznym dla par sportowych, zaproponował mi wyjazd. I tak się zaczęło…
 
Od kilku lat dzielisz się swoimi umiejętnościami z innymi, prowadząc zajęcia między innymi w Dance Avenue. Czy lubisz uczyć?
S.K:
Taniec w moim życiu jest podzielony na dwa etapy. Pierwszy to taniec sportowy - a co się z tym wiąże - rywalizacja, medale i oczywiście porażki, które towarzyszą zmaganiom sportowym . Drugi natomiast to przekazywanie pasji do tańca innym poprzez naukę.

Swoją przygodę z nauczaniem rozpocząłem w wieku 16 lat jako asystent Roberta Linowskiego - jednego z moich ówczesnych trenerów. Pracę trenerską kontynuowałem przez cały czas, prowadziłem pary sportowe które odnosiły sukcesy na turniejach tańca, pracowałem jako nauczyciel z osobami niewidomymi , aż nadszedł czas egzaminów trenerskich, które udało mi się zdać z wynikiem celującym.

Obecnie współpracuje z wyjątkowymi tancerzami i nauczycielami – Moniką Grzelak i Przemkiem

brak komentarzy do tego wpisu

Dodaj komentarz

Imię / nick*
E-mail*
Strona WWW
Newsletter

Wpisz swój adres e-mail jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje.