Mój przyjaciel taniec

07wrzesień
2009
The Salsa Kings Kategoria: Inne zobacz inne wpisy autora

Na nasze zajęcia przychodzi mnóstwo ludzi. Właściwie można powiedzieć, że tańczą wszyscy: kobiety i mężczyźni, nastolatki i ci, którzy -naście mają już dawno za sobą, uczniowie i pracownicy, rodzice i dzieci, ludzie różnych profesji, o różnych zainteresowaniach i o różnych pozycjach społecznych. Można zaryzykować stwierdzenie, że taniec łączy pokolenia i nie tylko.
Postanowiliśmy zapytać kilku z naszych kursantów o szczegóły ich przygody z tańcem i o to, dlaczego uczęszczają na zajęcia właśnie do nas. Przeczytajcie koniecznie – może do nich dołączycie...

Czym jest taniec.

Chyba każdy człowiek ma dość jasne wyobrażenie o tym, czym jest taniec. Z reguły potrafi go opisać, a przynajmniej rozpoznać i prawdopodobnie sam kiedyś tańczył. Głównym elementem tańca jest ruch ciała. Może on być bardziej lub mniej skoordynowany, szybszy lub wolniejszy, ale zawsze celowy. Drugim elementem tańca jest rytm. Taniec można też nazwać formą komunikacji niewerbalnej. W tym sensie ktoś powiedział (o tańcu religijnym), że: "Taniec jest modlitwą nóg". Poprzez taniec możemy doskonale wyrazić swoje emocje i nastroje, rozładować napięcie, odreagować codzienność.

Trochę histrorii

Historia tańca jest tak samo długa jak historia ludzkości. Taniec jest jedną z najstarszych sztuk pięknych. Był obecny we wszystkich epokach i kulturach. Od tysięcy lat ludzie przekazywali swe opowieści w formie tańca. Zawdzięcza on swe powstanie po części wierzeniom religijnym; ludzie tańczyli po to by sprowadzić deszcz w czasie suszy (tzw. taniec deszczu), czy też spowodować wzrost urodzaju i zapewnić pomyślność łowów. Wojownicy tańczyli, żeby wzbudzić w sobie odwagę przed walką. Kobiety od zawsze za pomocą tańca uwodziły mężczyzn, prezentując swe wdzięki.
Dziś taniec jest właściwie wszechobecny. Już w przedszkolu na zajęciach rytmiki maluchy uczą się odpowiedniego odbierania muzyki i przekładania jej na ruch. Nastolatki i studenci prezentują swe umiejętności na różnego rodzaju imprezach, a i wszystkim pozostałym nie brakuje okazji do prezentowania na parkiecie swoich umiejętności. Wszystkie nasze taneczne przedsięwzięcia potęgowane są przez wszechobecne media, w których od jakiegoś czasu temat tańca w różnym wydaniu przewija się bardzo często.

Taniec na Dance Avenue

Akademia Tańca i Ruchu Dance Avenue, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych kursantów prowadzi zajęcia w dwóch siedzibach – w Gdańsku i w Gdyni. Uczymy różnych technik tańca, a od jakiegoś czasu prowadzimy również zajęcia przedpołudniowe, cieszące się coraz większym powodzeniem. W czasie wakacji, oprócz zajęć w studio, proponujemy obozy taneczne dla młodzieży i dorosłych – w tym roku zapraszamy do Jastrzębiej Góry (szczegóły na stronie www.danceavenue.pl).

Nasi kursanci i ich przygoda z tańcem

Ostatnio postanowiliśmy zapytać naszych kursantów o ich przygodę z tańcem. I tak na pytanie: jak znalazłeś się w Dance Avenue najczęściej odpowiadano, że to koleżanka, kolega lub internet są tego sprawcami.

Wiele z zapytanych osób odpowiadało, że zaczęli tańczyć, bo to lubią, podoba im się salsa, potrzebują ruchu, szukają ciekawej formy spędzania czasu. Justyna (23 lata) powiedziała, że zapisali ją rodzice, żeby oprócz nauki zapewnić jej ruch i tak trwa to już 14 lat. Łukasz (23) zaczął tańczyć, ponieważ pozwala mu to odreagować codzienny stres i wyrazić emocje. Natomiast Małgorzata (35) powiedziała: Taniec to było zawsze moje niespełnione marzenie. Pochodzę z konserwatywnego domu, w którym nie myśli się dobrze o sztukach pięknych. Dlatego nikt nie spełnił tego marzenia gdy byłam dzieckiem. Potem nie miałam albo czasu albo pieniędzy. Teraz nareszcie mam. Taniec to dla mnie terapia – oderwanie od pracowitego i samotnego życia.

Uczęszczam na Izolację do Przemka

Nasi kursanci mają różny staż na parkiecie, bo od kilku tygodni do kilkunastu lat. Uczęszczają więc na różne kursy, zgłębiając tajniki różnych technik tanecznych na wszystkich poziomach. Niektórzy pozostają wierni jednemu rodzajowi tańca i tylko ten uprawiają. Jest jednak wielu, którzy próbują niemalże wszystkiego, chcąc na własnej skórze przekonać się co jest najbliższe ich naturze. Najczęściej wymienianymi zajęciami są: salsa solo, izolacje, street dance, jazz funk, taniec brzucha, stretching, dancehall, ale i taniec towarzyski czy tango argentino ma bardzo wielu zwolenników.

Pani Basia (38) powiedziała: uczęszczam na izolacje z Przemkiem, bo są to zajęcia profesjonalnie prowadzone i trudne, więc kiedy udaje mi się chociaż w części im sprostać – mam z tego wielką satysfakcję i dużą przyjemność. Hania (30) chodzi na salsę solo, ponieważ bardzo jej się to podoba, na izolacje, bo dają jej dużo energii i są prowadzone rewelacyjnie i sexi dance aerobik (nowość w naszej ofercie), który daje jej duże poczucie pewności i atrakcyjności. Patrycja (19) stwierdziła, że uczęszcza na jazz funk do Marty Szulc, gdzie podoba jej się styl prowadzenia zajęć i muzyka, a poza tym Marta jest według niej tak niesamowitą osobą, że skutecznie zaraża pasją tańca i atmosferą i jest super. Natomiast Łukasz (23) tańczy street dance i jazz funk, gdyż te właśnie techniki są bliskie jego sercu, zaś Monika (34) wybrała izolacje dla udoskonalenia ruchów i rozruszania mięśni oraz salsę solo – solo, bo mąż z nią chodzić nie chce.
 

Taniec sprawia ludziom wiele satysfakcji i przyjemności

Taniec daję energię i poczucie spełnienia, uczy swobody ruchu i świadomości własnego ciała, poprawia nastrój i kondycję fizyczną, pozwala wyrazić emocje. Iwona (48) twierdzi, że taniec wprawia ją w dobry humor i motywuje do zadbania o siebie. Justyna (23) poprzez taniec może wyrazić siebie oraz emocje, które wywołuje w niej muzyka, a Małgorzacie (35) taniec daje radość, zapomnienie, zapewnia kontakt z ludźmi i odrywa ją od książek.

Miewamy różne oczekiwania

Zapisując się na kurs tańca miewamy różne oczekiwania. Jedni chcą doskonalić swoje umiejętności, inni poprawić kondycję, jeszcze inni chcą się po prostu dobrze bawić. Wszyscy oczekują profesjonalnie prowadzonych zajęć i miłej atmosfery. Z reguły udaje nam się spełniać oczekiwania kursantów, a jeśli mają jakieś zastrzeżenia – staramy się pracować nad ulepszeniem tego, co da się ulepszyć i wyciągamy wnioski z tego, co o nas mówią.

I tak Łukasz (23) zapisując się na kurs oczekiwał starannie prowadzonych zajęć i to zostało spełnione. Oczekiwał też rozwinięcia swoich umiejętności – i nad tym ciągle pracuje. Jest zadowolony ze sposobu prowadzenia zajęć i uważa, że Dance Avenue to dobre studio tańca, którego zaletą jest to, że udostępnia swoim kursantom sale do treningu własnego.
Basia (17)
chciała nauczyć się tańczyć, „rozruszać się”, a przy okazji trochę schudnąć. I wszystko jej się udało, a do tego nabrała pewności siebie i już nie czuje się jak szara myszka! Instruktorów, z którymi pracowała ceni za ich profesjonalizm, a zwłaszcza za to, że natychmiast widzą, że ktoś czegoś „nie chwyta” i poświęcają takiej osobie więcej uwagi.
Małgorzata (35)
powiedziała: oczekiwałam, że spotkam nauczyciela, który wie co robi i dlaczego. Miałam nadzieję na spotkanie miłych ludzi w miejscu, w którym zapomnę o smutkach, a może przeżyję jakąś przygodę... Jestem pełna uznania dla profesjonalizmu Przemka. Jest bardzo dobrym nauczycielem, przynosi świetną muzykę, zwraca uwagę na potrzeby uczniów. To nie jest zwykły nauczyciel – to osobowość! Kiedy raz nie dotarł na zajęcia – taniec z instruktorem zastępującym stracił dla mnie urok... Uważam, że Dance Avenue to świetne miejsce. Wszystko tu lubię! Macie też świetną stronę internetową!”

Patrycja (19)
rozpoczynając naukę tańca oczekiwała dobrej zabawy i, jak twierdzi, spełniły się więcej niż jej oczekiwania. Patrycja sądzi, że nasza Aleja to dobra szkoła tańca, a jej instruktorka – Marta – jest po prostu ideałem! Zarzuciła nam w prawdzie, że sale w Gdańsku są nieco prowizoryczne, ale zapewniam, że pracujemy nad tym i obiecuję, że już po wakacjach zauważycie dużo zmian w „Napoleonce”.

Tych kilka osób podzieliło się z nami swoimi spostrzeżeniami i odczuciami związanymi z ich przygodą z tańcem. Mamy nadzieję, że zachęci to wszystkich, którzy jeszcze nie tańczą do sprawdzenia na własnej skórze jak to jest z tym tańcem w Dance Avenue. Zapraszamy!!!

 

4 komentarze do tego wpisu

salsetka napisał o 12:44 w dniu 2009-05-27

Bardzo fajny artykuł, gratuluję!

msc napisał o 21:31 w dniu 2009-05-27

Zgadzam się!Super artykuł! Takie właśnie jest DA...Zawsze i wszędzie zauważa swoich uczniów. Gdy zrobisz smutna minę, Pani w recepcji z pewnościa zapyta co mogłaby zmienić byś poczuła się lepiej, byś znowu pokochała DA. Gdy niepewnie zapytasz o lekcje indywidualne, za tydzień one sa. O godzinie jaka idealnie ci pasuje i z rewelacyjnum instruktorem! Najlepsza szkoła świata :)!

Darszan napisał o 23:29 w dniu 2009-06-01

To fakt, otwierając drzwi do DA, słysząc wydobywające się dzwięki z sal pełnych roztańczonych, uśmiechniętych ludzi człowiek zapomina o wszystkim co go otacza. Wszystkie troski świata zostają za zamkniętymi drzwiami i od tej pory liczy sie tylko jedno - taniec i przeogromna radość jaka z niego płynie:)

Aśka napisał o 9:17 w dniu 2009-09-07

Zaraziłam się tańcem ,żałuje ,że tak pózno( bo po 30 :))ale dzieki temu, moze bardziej mi zależy na tych zajęciach.
Mogę cały czas o nich mówić ,(oraz o naszej rewelacyjnej instruktorce-Anieli !!) w pracy ,ze znajomymi pewnie już maja mnie dosyć- ale ja właśnie odkryłam swoja passję i zyczę tego wszystkim !!

Chciałam dodać ,że bardzo cierpię ,gdy słyszę ,ze zajęcia moga sie nie odbyć ,bo nie zebrała się jeszcze grupa -A JA TAK BARDZO CHCĘ JUZ WRÓCIC DO SYSTEMATYCZNEJ PRACY NAD AFRO.!!!
Aniela to ty mnie tym tańcem tak zaraziłaś-dzięki :)

Dodaj komentarz

Imię / nick*
E-mail*
Strona WWW
Newsletter

Wpisz swój adres e-mail jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje.

Usuń mój adres z newslletera